Przyjemna zabawa. Wesołe kwiki do mikrofonu i mało odkrywcze teksty. Po prostu „Mass kotki”. Zagrały we dwójkę (bez Siwej) na poziomie na którym wszyscy spodziewali się, że zagrają. Bez fajerwerków, ale i bez skandalu. Publiczność rytmicznie tupie nogą, siedząc na krzesłach w dusznej sali na piętrze. Symetrycznie podzielony na osi czasu koncert, składał się z dwóch części. W pierwszej można było usłyszeć przegląd utworów napisanych przez zespół do spektaklu „Księga Rodzaju 2” w reżyserii Michała Zadary, w drugiej przegląd największych hitów zespołu. Zabrakło tylko „Maryi” , która poleciała na zejście zespołu w zremiksowanej wersji. I po zabawie.
Archiwum kategorii ‘mass kotki’
Koty za płoty
Posted by maltamuzyka w dniu Lipiec 8, 2009
Opublikowany w mass kotki | Zostaw Komentarz »
Ma Ryja
Posted by maltamuzyka w dniu Czerwiec 21, 2009

Jedynym z hitów Mass Kotek jest „Maryja”, utwór który swego czasu zrobił wiele zamieszania. Utwór kontrowersyjny tylko dlatego, że znajdujemy się w Polsce. Tak myślę, zresztą Ci wszyscy którzy nie znają tego numeru będą mogli zaraz przekonać się o tym sami. Sama kontrowersja jest jednak dyskusyjna – nie ma tu przecież oczywistej profanacji. Tak mówi o tym Katiusza w wywiadzie dla Infomuzyki:
„(…) Mass kotki poruszają tematy “ciężkie”, niepopularne w naszym kraju. Wystarczy, że wspomnę tylko o utworze “Maryja”, o którym już tyle napisano.
Katiusza: To prawda, właśnie dzięki dyskotekowej, zabawnej formule, którą prezentujemy, odzieramy te “ciężkie tematy” z jakiegoś społecznego tabu. Dlaczego postać, którą jest Maryja ma być przywłaszczona przez starsze panie w beretach? Ona należy do wszystkich. Mam prawo mówić o niej tak jak mi się podoba i przedstawiać ją na swój własny sposób.”
W pełni zgadzam się z takim podejściem do kultury. Język jest wspólny. Większość osób jednak udaje, że są słowa które należą tylko i wyłącznie do nich. Historia płata jednak zabawne figle. Nie wolno zmieniać przykazań
. Jezus który stał się ozdobą przedmiotów ze sklepu „Wszystko za 5 zł”, Jezus, który stał się bohaterem „South Parku” itd., a przecież można było wybrać ikonoklazm. Wtedy napewno nie było by kłopotu z Dorotą Nieznalską. Taka refleksja. Zapraszam na teledysk
Opublikowany w mass kotki | 1 komentarz »
Mass kotki
Posted by maltamuzyka w dniu Czerwiec 21, 2009

Queer Punk nie jest w naszym kraju specjalnie popularny, w każdym razie nie przedarł się jeszcze do świadomości masowego odbiorcy jako coś normalnego. Poruszanie tematów z pogranicza seksualności wciąż jest w naszym kraju czymś niecodziennym, co przeważnie wiąże się z wywoływaniem kontrowersji, niesmaku oraz salw śmiechu cechujących dojrzewającą młodzież gdy ktoś powie głośno „cipa”.
Najprawdopodobniej z tego powodu trio (gitarzystka Siwa, dołączyła do Lady Electry i Katiuszy w zeszłym roku), zyskało sobie popularność. Sex i unikatowość to dobre klucze do show biznesu, zwłaszcza gdy nie stroni się od show. Zakonnice, kury domowe, panny młode, czarownice, kotki to tylko część strojów należących do kostiumowego repertuaru grupy.
Niezwykłość zespołu tkwi także w jego popularności, bo trudno nie zgodzić się z hasłem, które głosi, że „Mass Kotki to zjawisko o którym lepiej się mówi niż słucha”. Electro punkowa energia nie zawsze wybucha. Co widać chociażby poniżej
Występ z Bolkowa nie rzuca na kolana, i nie jest to wyłącznie wina słabej jakości nagrania. Ewidentnie czegoś brakuje – zarówno w technice gry jak i w zaangażowaniu w występ. Coż, każdy ma czasem swój gorszy dzień. Złe chwile to jednak nie wszystko. Poczucie humoru dystans do własnej pracy i trafne komentarze dotyczące rzeczywistości polskiego patriarchatu to coś czego nie można odmówić Mass Kotkom. Żeby nie być gołosłownym – „Brutalny Erotyzm”
Występ na Malcie bynajmniej nie jest pierwszym kontaktem „Kotek” ze światem teatru. Dwa lata temu napisały muzykę do spektaklu „Księga Rodzaju 2” w reżyserii Michały Zadary. Spektakl został wystawiony na deskach Teatru Współczesnego we Wrocławiu. Tak wspominają pracę nad spektaklem same zainteresowane:
„Ala: Na rok przed powstaniem sztuki, drogą mailową, zgłosiła się do nas osoba z teatru, która zaproponowała nam współprace przy “Księdze Rodzaju 2″. Było to dla nas kompletnym zaskoczeniem i jakąś totalną awangardą. Myślałyśmy sobie – Jak to możliwe, że ktoś prosi nas o coś takiego? Jednak z czasem przywykłyśmy do tej myśli i postanowiłyśmy przyłączyć się do tego projektu. Oczywiście nie bez pewnych obaw i wątpliwości. Zanim zaczęłyśmy działać, wypytałyśmy dokładnie o wszystko reżysera i dopiero wtedy podjęłyśmy decyzję.
A skąd reżyser Michał Zadara, dowiedział się o was i dlaczego postanowił zaprosić do współpracy akurat Mass kotki?
Ala: To dość zabawna historia, bowiem poleciła nas jakaś osoba z Teatru Wybrzeże, która zareklamowała Mass kotki jako dwie dzikie lesbijki, które nie wiadomo co tam wyprawiają na scenie. Śmieszy mnie to, że “legenda” zespołu jest tak strasznie nadmuchana i rozrośnięta. Później przychodzą na koncerty osoby, które są bardzo rozczarowane faktem, że nie pokazałyśmy cycków, tyłków czy co najmniej nie lizałyśmy się namiętnie.
Podczas pracy nad “Księgą Rodzaju 2″ miałyście w pełną swobodę działania, czy raczej byłyście w pewien sposób ukierunkowywane przez reżysera czy scenarzystę?
Katiusza: Miałyśmy stuprocentową wolność w tym co robiłyśmy, Michał wiedział, że jesteśmy już gotowym produktem, który umiejscowi następnie w swojej sztuce. Nie chciał w nas nic zmieniać. Powiedział wprost: to jest wasz koncert, wchodzicie sobie na scenę i gracie swoje. Nikt nigdy do niczego się nie przyczepił, ani do naszego stylu, ani do jednej choćby nutki. Jedynie teksty utworów były narzucone z góry, choć i one zostały przez nas mocno pocięte i przeredagowane. I tak np. z dość długiego monologu “Dzień prostytucji” zrobiłyśmy trzy krótkie zwrotki i refren.
Skomponowałyście sześć utworów pod teksty ze scenariusza sztuki, czy ciężko dla was, jako zespołu elektro punkowego, pisało się muzykę dla przedstawienia teatralnego?
Ala: Absolutnie nie, to była przede wszystkim super fajna przygoda. Mieszkamy z Katiuszą w dwóch różnych miastach (Ala mieszka na stałe Łodzi, Katiusza w Warszawie – przyp. red.) i na regularne próby musiałyśmy się zjeżdżać, kombinować i specjalnie organizować czas. We Wrocławiu miałyśmy komfort pracy w jednym miejscu, co było naprawdę super rzeczą. Teatr Współczesny wykazał się dużym profesjonalizmem. Dostałyśmy mieszkanie blisko teatru, pełną swobodę działania i przez trzy tygodnie mogłyśmy oddać się w pełni tworzeniu muzyki. Oczywiście była przy tym kupa dobrej zabawy, zakraplane wieczory z aktorami i znajomymi, piękna pogoda. Ekstra sprawą było także to, że miałyśmy dostęp do kostiumów teatru, w które notorycznie się przebierałyśmy i biegałyśmy w nich po teatrze, wprawiając wszystkich w osłupienie.
Katiusza: Tak, myślę, że przez Panie z kasy i Panie sekretarki, byłyśmy odbierane jako dwa niezłe freaki ale generalnie w samym teatrze zostałyśmy przyjęte bardzo pozytywnie. Pełen luz, sympatia. O to właśnie chodziło. ”
Zaangażowanie zespołu na tle społeczno-obyczajowym nie ogranicza się wyłącznie do własnych inicjatyw. Niedawno nagrały numer „Kombinacje” w ramach akcji społecznej “Chłopaki nie płacą”.
„Krótka historia: udział w akcji zaproponowały nam dziewczyny z Fundacji Mama. Tekst powstał bardzo szybko, inspirowany opowieściami i kłopotami naszych koleżanek, które nie mogą doprosić się kasy od “biologicznych”. Zwroty takie jak “kumplowi się udało, płaci tylko dwie stówy”, czy “co mi się pani tu żalić zaczyna, daj pani spokój to biedny chłopina” to niestety cytaty. Przyzwolenie dla facetów, którzy migają się od płacenia alimentów jest ogromne, wielu z nich wcale nie uważa, że robi coś złego. A ponieważ 2 z 3 mass kotek mają dzieci, wiemy ile czasu, energii i pieniędzy wiąże się z ich wychowaniem, dlatego nie mieści nam się w głowie taka sytuacja. Dosyć tej ściemy bez wyrzutów sumienia!”
Wszystkich którzy chcą więcej odsyłam na myspace i oficjalną stronę zespołu .
Źródło wywiadów – infomuzyka i oficjalna strona zespołu
Opublikowany w mass kotki | Zostaw Komentarz »