Malta Muzyka

prąd – uszy – kolana?

Archiwum kategorii ‘Uncategorized’

Rany

Posted by maltamuzyka w dniu Lipiec 7, 2009

Legenda polskiej sceny niezależnej – Kormorany. Zespół wywodzący się z Wrocławia, z czasu gdy ten jeszcze przynależał do polskiej rzeczypospolitej ludowej. Niestety lata sceniczno-estradowego doświadczenia, nie były specjalnie odczuwalne.

Mieliśmy okazję usłyszeć małą retrospektywę zespołu, zaczynając od ich pierwszego hitu – muzyki do “Historyji o Chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim” Mikołaja z Wilkowiecka w reżyserii Piotra Cieplaka (która wypadła najlepiej ze wszystkich muzycznych wspomnień przywoływanych na czwartkowym koncercie), a kończąc na kompozycjach z okolic 2000′ego roku.

Mankamentów było kilka. Monstrualną ilość sprzętu używanego na scenie, stanowiła nie lada orzech do zgryzienia dla dźwiękowców, którzy gubili się w wężowiskach kabli, przez co można było bardziej oglądać muzyków niż ich słyszeć (Silent Disco ?). Kilku minutowe partie gitar Bluesmena i Konika były zupełnie głuche. Podobnie pierwsze próby z banjo, ukulele, samplerem. Zupełnie inną kwestią są techniczne braki muzyków, które zdradzają ich „punkowy” rodowód. Jednak w przypadku tego zespołu nie chodzi przecież o techniczną ekwilibrystykę, dlatego może nie potrzebnie się czepiam. Jednak brzmienia, które bardzo często nie mogły wybrzmieć, sprawiają, że po koncercie pozostał zdecydowany niedosyt. Szkoda.

Opublikowany w Uncategorized | Zostaw Komentarz »

Czwartek

Posted by maltamuzyka w dniu Czerwiec 25, 2009

Dobra

powspominaliśmy wtorek, ale wtorek już nie ma sensu.

Jest czwartek.

Za kilka godzin zagrają Kormorany – starodwana legenda o psychodeli z Wrocławia lat 80tych ( i w górę). Jak niemalże wszyscy tego roczni uczestnicy muzycznej Malty, brali narkotyki – Yeaa Uuu ! LoL :)

Za pół godziny w centrum festiwalowym zaczyna się koncert neTTheatre dlatego nie się nie rozpisuje. Powiem tak – jeżeli ktoś jeszcze nie wie czy chce iść na Kormorany niech spokojnie zapozna się z nagraniem koncertu sprzed dwóch lat, zarejestrowanym we Wrocławiu. Do zobaczenia wieczorem !

Opublikowany w Uncategorized | 1 komentarz »

YEAh !!

Posted by maltamuzyka w dniu Czerwiec 24, 2009

Konkurs na “5 sec” impresję na temat NIN wygrali “yadoo” i Marcin. Ich filmy nie mają pięciu sekund. Zwycięzcą “gratulujemy”, jednocześnie przypominając, że trwa konkurs pięcio sekundowych impresji, w którym nagrodą główną są bilety na Janes Addiction.
Filmy razem z numerem telefonu należy przesłać do 7 lipca na mail hykter@gmail.com . Tym czasem zapraszam na filmy zwycięzców.


Opublikowany w Uncategorized | Zostaw Komentarz »

Bilety na Jarzenie !!

Posted by maltamuzyka w dniu Czerwiec 24, 2009

Mały konkurs.
(odpowiedzi razem z numerem telefonu proszę przesyłać na mail hykter@gmail.com)
.

Jeżeli ktoś z Was jest zainteresowany podwójnym biletem na spektakl pt. “Jarzenie” dzisiaj (24 czerwca) o 18 musi “powiedzieć mi” w jakim spektaklu, który brał udział w zeszłorocznej Malcie muzykę własego autorstwa wykonuje Patryk Lichota. Do rozpoczęcia spektaklu pozostało osiem godzin, dlatego trzeba się spieszyć. Jeżeli ktoś chciałby wiedzieć o spektaklu coś więcej, ujął bym to tak:

Jest dużo światła. Czasem rozświetla salę naprawdę mocno. Kto by pomyślał, że słońce to kolejna szklana kula. Jest dużo ciemności. Cała sala. Czasem zaciemniana naprawdę mocno. Wniosek? Potrzeba nam jak najwięcej szklanych kul. Na całą salę. Przedmiot zostaje odświeżony, gdy konstrukcja kom-Unikatu zostaje rozchwiana. Naprawdę mocno. Pełna polaryzacja kolorów. Czarna scena pozbawiona sceno-Grafii, opływana przez świa-Tło. Proste, prawda? Wizytowe stroje czwórki aktorów. Mityczna gra przeciwieństw. Wystarczająco dużo, by skol-Onizować się w, u- Myśle widza. Genesis uczy – słowa stwarzają rzeczy. Taka recenzja. Odwieczny problem, jak opowiedzieć obcym o kontakcie ze światłem? Trójkąt w kółku. Na/szczęście/mijamy.

Kupić/Przepis:

1 sala

4 aktorów

2 kolory

5000 kg widza

Za 15 złotych, ludzie ruszają się przed nami wystarczająco długo. To zaleta. Aktorzy powoli pocą się, cały czas patrząc. Też patrzę. Podoba mi się. Światło rezygnuje ze swojej falowej teorii, przecież scenografia nie może być z fal. Jego pulsacje zmieniające się razem ze scenami, wydobywają na wierzch przestrzenie i kształty, od głębokiego dna morza, po samobójcze pokoje, czasem laboratoria, a czasem po prostu scenę wypełnioną słowami aktora – monologami na analogowych ludzi. Takie małe historie o człowieku, który cieszy się z zakupów. Twierdzi, że je lubi, bo pozwalają mu się cieszyć. Jestem władcą swoich pragnień. Jest szczęśliwy w sposób histeryczny. To wada. O tym, że zawsze zabija się to, co się kocha, że wszystko dookoła się rozpryskuje, a żarówki mogą być bombami, pociskami. O nieszczęściu, o super człowieku wyhodowanym na pożywce nowych technologii. Tego człowieka zobaczymy. Jest zrobiony ze świecących przewodów, ładnych i zachęcających do patrzenia. Podoba mi się. Są też sceny zbiorowe. Podobnie jak poprzednie, poddane są one geometrycznemu kształtowaniu. Nic nie dzieje się samo, raczej szkicowane jest przez trójkąty, kwadraty i inne wieloboki, które szukają w aktorach dróg wyjścia z papierowego bezmiaru. Gdy przyśpieszam pamięć, stają się zupełnie wyraźne. Odnajduje je w ruchach, słowach, scenografii oraz czasowym rozkładzie spektaklu. To zaleta estetyczna.

Hiper estetyczna przestrzeń spektaklu obraca się w wizualnych widnokręgach gier i subtelnego s-f. Być może odesłanie do gier jest nieco na wyrost, jednak kolejne wygrane levele, zakrzywiają parabole skojarzeń w oczywistą stronę. Do wirtualnych światów odsyła także szata audialna spektaklu. W końcu jedynym miejscem, w którym możemy usłyszeć przeciągłe jazgoty i skwierczenia prądu elektrycznego są gry fps (first person shooter). Również scyfryzowany i przekształcony głos ludzki, odpowiedzialny w futurystycznych krainach za komunikację inteligentnych maszyn ze światem przenosi mnie w rzeczywistość gry. Jak by nie było, właśnie tam rozmawiam z maszynami najczęściej.

Żaden element opowiedzianej historii nie burzy tego nastroju. Wszystkie te świa-tło-przestrzenie-cienie, prztykane są pytaniami o kondycję współczesnego człowieka. Czy przeżarci popkulturą, stajemy się karykaturami samych siebie? Co się dzieje, gdy o naszej niezwykłości zaczynają przesądzać niecodzienne potrzeby? Czy intelektualne elity pogardzające tłumem nie pożerają własnego ogona? Wszak Spektakl mówi – ci, którzy uważają wszystkich za głupców, sami są głupcami. Z czasem nawet pytania tracą na wartości. Społeczne relacje w których tkwimy okazują się niczym innym, jak kolejnymi parafrazami pierwotnego walenia w bęben. Bez końca i do skutku.

ja1: jaki był teatr

aga: fajny

ja1: to spoko

ja1: ej a co robisz jutro

aga: musisz go zobaczyć

Opublikowany w Uncategorized | Zostaw Komentarz »

NIN

Posted by maltamuzyka w dniu Czerwiec 17, 2009

NIN to zespół, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Każdemu obiło się o uszy, że nagrali teledysk w pomieszczeniu w którym zabito żonę Romana Polańskiego, lub że można ściągnąć ich muzykę za darmo z internetu (formą protestu wobec zbyt wysokich cen albumów na rynku muzycznym). Jednak nie oszukujmy się – każdy z nas mógłby wypuszczać darmowe longplay’e gdyby dostał 3 mln dolarów, tytułem odszkodowania za naruszanie warunków umowy.

Świat w plotkach wygląda zawsze tak samo. W liczbach zupełnie inaczej.

Jednak gdyby nie którzy z czytelników mieli wątpliwości, czy ich uszy były obijane – służę, krótkim komentarzem:

(NIN)

legenda industrialu; [ przepis na industrial: weź jedną kasetę starego punk rocka, przyśpieszą ją nieco tak by perkusja zaczęła „kotłować”/lub nieco zwolnij dodając basu/ - uwaga ! Uważaj by nie wpaść w Hard Core !!; Następnie dograj trochę keyboardów – nie musisz być mistrzem klawiatury, ma być electroclashowo i rytmicznie. Możesz dogrywać zarówno prostą melodię jak i dodatkowy rytm na syntetycznej perkusji Później zacznij sapać i krzyczeć (zawsze naprzemiennie). Gdy się zmęczysz, zwolnij obroty radia i przewin taśmę na odsłuchu. Wypal w mp3 przez około 5 minut i utwór gotowy]
charyzmatyczny frontman ze stanów (Trent Renzor), lubi czarny kolor i procesuje się ze światem. Głównie o to kto ma prawo do jego własności intelektualnej. Ma w głosie post punkową tradycję śpiewu na zaciśniętym gardle – co na pewno nie ucieszy wszystkich koneserów wokalistyki. Gra na wszystkim po trochu – trochę jak Bily Corgan. Sprawia wrażenie smutnego mężczyzny, w którym zaplątało się trochę nienawiści – możliwe, że przez narkotyki, jednak oficjalnie już ich nie przyjmuje. Ma żonę -nie czuje do niej nienawiści.

Tyle w skrócie. Zapraszam na świeży materiał, który pozwoli nam na przegląd formy chłopaków, bezpośrednio przed koncertem.

Opublikowany w Uncategorized | Zostaw Komentarz »

“z buta na ostro”

Posted by maltamuzyka w dniu Czerwiec 16, 2009

Najwyższa pora zaczynać.
Dzień dobry,

nazywam się Wojciech Morawski i będę oprowadzał Państwa po moim muzycznym blogu.Trochę się na tym znam bo prowadzę też innego BLOGA

Żarty na bok.

Lubię muzykę. Trochę się na niej znam bo sam też robie MUZYKĘ
Reszta o mnie znajduje się w zakładce „o mnie”, jednak nie są to informacje godne Państwa uwagi. Zdecydowanie nie polecam. Ani się obejrzałem, a już pora na (werble “szżryżyszry”):

 

Mam 4 bilety:

- 2 na  Nine Inch Nails

- 2 na Jane’s Addiction

Wszyscy na około są leniwi. Jedyna aktywność ludzkości sprowadziła się do rozwiązywania quizów na fejsbuku (swoją drogą, polecam”Test Wiary Katolickiej.”). I to jest mój protest. Ludzie ogarnijcie się! Ok – jutubowa kuracja!

“ogłasza się, że cztery osoby, które nagrają najpiękniejszą, około 5 sekundową impresję na temat powiązany z jednym z zespołów, pójdą na ich koncerty. Filmy należy umieścić na jutubie i przysłać mi link, razem ze swoim numerem telefonu na adres hykter@gmail.com do dnia:

- 22 czerwca, do godziny 15 dla fanów NIN
- 7 lipca, do godziny 15 dla fanów Jane’s Addiction

Przypominam, że trzeba się spieszyć, ponieważ pierwszy koncert już w przyszły wtorek. Trzymam kciuki – za Was. Dodam tylko, że przekroczenie czasu trwania nagrania nie dyskwalifikuje uczestnika przekraczającego.”

Na razie tyle. Do pracy !

Opublikowany w Uncategorized | 1 komentarz »

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.