Malta Muzyka

prąd – uszy – kolana?

Modular Synths

Posted by maltamuzyka w dniu Czerwiec 22, 2009

Magia Modularnych syntezatorów jest nie śmiertelna. Zabawne – nie ważne jak zaczynasz, od hi fi czy lo fi i tak kończysz na tych starych wrakach, których nie zastąpi żadna komputerowa emulacja.
Taka sytuacja jest wysoce prawdopodobna, zwłaszcza jeżeli otwarcie deklarujesz swoją fascynację wobec lat siedemdziesiątych. Czyli: w dużym skrócie, teraz o Alec Empire.

Kolejne dźwiękowe eksperymenty w przestrzeni digital hardcore doprowadziły Aleca do zupełnie nowej jakości, co jest pewnym zaskoczeniem dla wszystkich łącznie z nim samym. Otworzył nową wytwórnie (Eat Your Heart Out) deklarując jednocześnie “the sound of New Berlin”, który zaowocował płytą „The Golden Foretaste of Heaven”. Jak do tego wszystkiego doszło i co z tego wyszło opowiada w poniższym dwu częściowym wywiadzie.

W ramach uzupełnienia zarówno do treści jak i do brzmień proponuję dwu częściowy materiał na który składają się fragmenty nagrań które trafiły na ostatnio płytę berlińczyka pt. „Shivers”, a także na krótki wywiad (klip nr 2) w którym główne słowo to „stuff”.

nr 1

nr2

Opublikowany w Alec Empire, Atari Teenage Riot | Zostaw Komentarz »

Ma Ryja

Posted by maltamuzyka w dniu Czerwiec 21, 2009

Jedynym z hitów Mass Kotek jest „Maryja”, utwór który swego czasu zrobił wiele zamieszania. Utwór kontrowersyjny tylko dlatego, że znajdujemy się w Polsce. Tak myślę, zresztą Ci wszyscy którzy nie znają tego numeru będą mogli zaraz przekonać się o tym sami. Sama kontrowersja jest jednak dyskusyjna – nie ma tu przecież oczywistej profanacji. Tak mówi o tym Katiusza w wywiadzie dla Infomuzyki:

„(…) Mass kotki poruszają tematy “ciężkie”, niepopularne w naszym kraju. Wystarczy, że wspomnę tylko o utworze “Maryja”, o którym już tyle napisano. 



Katiusza: To prawda, właśnie dzięki dyskotekowej, zabawnej formule, którą prezentujemy, odzieramy te “ciężkie tematy” z jakiegoś społecznego tabu. Dlaczego postać, którą jest Maryja ma być przywłaszczona przez starsze panie w beretach? Ona należy do wszystkich. Mam prawo mówić o niej tak jak mi się podoba i przedstawiać ją na swój własny sposób.”

W pełni zgadzam się z takim podejściem do kultury. Język jest wspólny. Większość osób jednak udaje, że są słowa które należą tylko i wyłącznie do nich. Historia płata jednak zabawne figle. Nie wolno zmieniać przykazań :) . Jezus który stał się ozdobą przedmiotów ze sklepu „Wszystko za 5 zł”, Jezus, który stał się bohaterem „South Parku” itd., a przecież można było wybrać ikonoklazm. Wtedy napewno nie było by kłopotu z Dorotą Nieznalską. Taka refleksja. Zapraszam na teledysk :)

Opublikowany w mass kotki | 1 komentarz »

nice song

Posted by maltamuzyka w dniu Czerwiec 21, 2009

Jest muzka, jest ironia, jest wszystko. Występ Aleca zarejestrowany w sklepie Apple w Tokyo. Utwór jest piękny, delikatny i bogaty w barwy muzycznego kolażu o plondrofoniczno minimalnym rodowodzie. Kupuje go w całości, czego nie mogę zrobić z większością dokonań ATR z którego wywodzi się Alec Empire. Dlatego pomyślałem, że warto się podzielić. Z drugiej strony stary lewak i anarchista, który gra w w kraju w którym technologia jest drugą religią, w sklepie kalifornijskiej korporacji – pomyślałem, warto się podzielić. W końcu tak dużo się zmieniło, raczej dwie tożsamości, niż jeden człowiek. No bo jak ustosunkować się do tego:

Kiedy na to patrzę, trudno mi wydusić z siebie coś więcej niż, jęki zdumienia jakie robią na mnie degeneraci. Alec Empire rozpoczął swoją solową karierę dziewięć lat temu gdy działolność jego macieżystego bendu została zawieszona, z powodu narkotykowego wyczerpania członków zespołu i ciąży Hanin Elias. Na poznańskim koncercie będziemy mogli usłyszeć go jako support NIN’ów. Wystąpi w towarzystwie Nic Endo – drugiej kobiety, która współtworzyła kiedyś ATR. Solowa kariera tej pani to między innymi takie słodkie produkcje (klip poniżej), dlatego sądze, że możę być przyjemnie.

Opublikowany w Alec Empire, Nic Endo | Komentarzy: 3 »

Mass kotki

Posted by maltamuzyka w dniu Czerwiec 21, 2009

Queer Punk nie jest w naszym kraju specjalnie popularny, w każdym razie nie przedarł się jeszcze do świadomości masowego odbiorcy jako coś normalnego. Poruszanie tematów z pogranicza seksualności wciąż jest w naszym kraju czymś niecodziennym, co przeważnie wiąże się z wywoływaniem kontrowersji, niesmaku oraz salw śmiechu cechujących dojrzewającą młodzież gdy ktoś powie głośno „cipa”.

Najprawdopodobniej z tego powodu trio (gitarzystka Siwa, dołączyła do Lady Electry i Katiuszy w zeszłym roku), zyskało sobie popularność. Sex i unikatowość to dobre klucze do show biznesu, zwłaszcza gdy nie stroni się od show. Zakonnice, kury domowe, panny młode, czarownice, kotki to tylko część strojów należących do kostiumowego repertuaru grupy.

Niezwykłość zespołu tkwi także w jego popularności, bo trudno nie zgodzić się z hasłem, które głosi, że „Mass Kotki to zjawisko o którym lepiej się mówi niż słucha”. Electro punkowa energia nie zawsze wybucha. Co widać chociażby poniżej

Występ z Bolkowa nie rzuca na kolana, i nie jest to wyłącznie wina słabej jakości nagrania. Ewidentnie czegoś brakuje – zarówno w technice gry jak i w zaangażowaniu w występ. Coż, każdy ma czasem swój gorszy dzień. Złe chwile to jednak nie wszystko. Poczucie humoru dystans do własnej pracy i trafne komentarze dotyczące rzeczywistości polskiego patriarchatu to coś czego nie można odmówić Mass Kotkom. Żeby nie być gołosłownym – „Brutalny Erotyzm”

Występ na Malcie bynajmniej nie jest pierwszym kontaktem „Kotek” ze światem teatru. Dwa lata temu napisały muzykę do spektaklu „Księga Rodzaju 2” w reżyserii Michały Zadary. Spektakl został wystawiony na deskach Teatru Współczesnego we Wrocławiu. Tak wspominają pracę nad spektaklem same zainteresowane:

Ala: Na rok przed powstaniem sztuki, drogą mailową, zgłosiła się do nas osoba z teatru, która zaproponowała nam współprace przy “Księdze Rodzaju 2″. Było to dla nas kompletnym zaskoczeniem i jakąś totalną awangardą. Myślałyśmy sobie – Jak to możliwe, że ktoś prosi nas o coś takiego? Jednak z czasem przywykłyśmy do tej myśli i postanowiłyśmy przyłączyć się do tego projektu. Oczywiście nie bez pewnych obaw i wątpliwości. Zanim zaczęłyśmy działać, wypytałyśmy dokładnie o wszystko reżysera i dopiero wtedy podjęłyśmy decyzję.

A skąd reżyser Michał Zadara, dowiedział się o was i dlaczego postanowił zaprosić do współpracy akurat Mass kotki?

Ala: To dość zabawna historia, bowiem poleciła nas jakaś osoba z Teatru Wybrzeże, która zareklamowała Mass kotki jako dwie dzikie lesbijki, które nie wiadomo co tam wyprawiają na scenie. Śmieszy mnie to, że “legenda” zespołu jest tak strasznie nadmuchana i rozrośnięta. Później przychodzą na koncerty osoby, które są bardzo rozczarowane faktem, że nie pokazałyśmy cycków, tyłków czy co najmniej nie lizałyśmy się namiętnie.

Podczas pracy nad “Księgą Rodzaju 2″ miałyście w pełną swobodę działania, czy raczej byłyście w pewien sposób ukierunkowywane przez reżysera czy scenarzystę?

Katiusza: Miałyśmy stuprocentową wolność w tym co robiłyśmy, Michał wiedział, że jesteśmy już gotowym produktem, który umiejscowi następnie w swojej sztuce. Nie chciał w nas nic zmieniać. Powiedział wprost: to jest wasz koncert, wchodzicie sobie na scenę i gracie swoje. Nikt nigdy do niczego się nie przyczepił, ani do naszego stylu, ani do jednej choćby nutki. Jedynie teksty utworów były narzucone z góry, choć i one zostały przez nas mocno pocięte i przeredagowane. I tak np. z dość długiego monologu “Dzień prostytucji” zrobiłyśmy trzy krótkie zwrotki i refren.

Skomponowałyście sześć utworów pod teksty ze scenariusza sztuki, czy ciężko dla was, jako zespołu elektro punkowego, pisało się muzykę dla przedstawienia teatralnego?

Ala: Absolutnie nie, to była przede wszystkim super fajna przygoda. Mieszkamy z Katiuszą w dwóch różnych miastach (Ala mieszka na stałe Łodzi, Katiusza w Warszawie – przyp. red.) i na regularne próby musiałyśmy się zjeżdżać, kombinować i specjalnie organizować czas. We Wrocławiu miałyśmy komfort pracy w jednym miejscu, co było naprawdę super rzeczą. Teatr Współczesny wykazał się dużym profesjonalizmem. Dostałyśmy mieszkanie blisko teatru, pełną swobodę działania i przez trzy tygodnie mogłyśmy oddać się w pełni tworzeniu muzyki. Oczywiście była przy tym kupa dobrej zabawy, zakraplane wieczory z aktorami i znajomymi, piękna pogoda. Ekstra sprawą było także to, że miałyśmy dostęp do kostiumów teatru, w które notorycznie się przebierałyśmy i biegałyśmy w nich po teatrze, wprawiając wszystkich w osłupienie.

Katiusza: Tak, myślę, że przez Panie z kasy i Panie sekretarki, byłyśmy odbierane jako dwa niezłe freaki ale generalnie w samym teatrze zostałyśmy przyjęte bardzo pozytywnie. Pełen luz, sympatia. O to właśnie chodziło. 
”


Zaangażowanie zespołu na tle społeczno-obyczajowym nie ogranicza się wyłącznie do własnych inicjatyw. Niedawno nagrały numer „Kombinacje” w ramach akcji społecznej “Chłopaki nie płacą”.

„Krótka historia: udział w akcji zaproponowały nam dziewczyny z Fundacji Mama. Tekst powstał bardzo szybko, inspirowany opowieściami i kłopotami naszych koleżanek, które nie mogą doprosić się kasy od “biologicznych”. Zwroty takie jak “kumplowi się udało, płaci tylko dwie stówy”, czy “co mi się pani tu żalić zaczyna, daj pani spokój to biedny chłopina” to niestety cytaty. Przyzwolenie dla facetów, którzy migają się od płacenia alimentów jest ogromne, wielu z nich wcale nie uważa, że robi coś złego. A ponieważ 2 z 3 mass kotek mają dzieci, wiemy ile czasu, energii i pieniędzy wiąże się z ich wychowaniem, dlatego nie mieści nam się w głowie taka sytuacja. Dosyć tej ściemy bez wyrzutów sumienia!”

Wszystkich którzy chcą więcej odsyłam na myspace i oficjalną stronę zespołu .

Źródło wywiadów – infomuzyka i oficjalna strona zespołu

Opublikowany w mass kotki | Zostaw Komentarz »

NIN

Posted by maltamuzyka w dniu Czerwiec 17, 2009

NIN to zespół, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Każdemu obiło się o uszy, że nagrali teledysk w pomieszczeniu w którym zabito żonę Romana Polańskiego, lub że można ściągnąć ich muzykę za darmo z internetu (formą protestu wobec zbyt wysokich cen albumów na rynku muzycznym). Jednak nie oszukujmy się – każdy z nas mógłby wypuszczać darmowe longplay’e gdyby dostał 3 mln dolarów, tytułem odszkodowania za naruszanie warunków umowy.

Świat w plotkach wygląda zawsze tak samo. W liczbach zupełnie inaczej.

Jednak gdyby nie którzy z czytelników mieli wątpliwości, czy ich uszy były obijane – służę, krótkim komentarzem:

(NIN)

legenda industrialu; [ przepis na industrial: weź jedną kasetę starego punk rocka, przyśpieszą ją nieco tak by perkusja zaczęła „kotłować”/lub nieco zwolnij dodając basu/ - uwaga ! Uważaj by nie wpaść w Hard Core !!; Następnie dograj trochę keyboardów – nie musisz być mistrzem klawiatury, ma być electroclashowo i rytmicznie. Możesz dogrywać zarówno prostą melodię jak i dodatkowy rytm na syntetycznej perkusji Później zacznij sapać i krzyczeć (zawsze naprzemiennie). Gdy się zmęczysz, zwolnij obroty radia i przewin taśmę na odsłuchu. Wypal w mp3 przez około 5 minut i utwór gotowy]
charyzmatyczny frontman ze stanów (Trent Renzor), lubi czarny kolor i procesuje się ze światem. Głównie o to kto ma prawo do jego własności intelektualnej. Ma w głosie post punkową tradycję śpiewu na zaciśniętym gardle – co na pewno nie ucieszy wszystkich koneserów wokalistyki. Gra na wszystkim po trochu – trochę jak Bily Corgan. Sprawia wrażenie smutnego mężczyzny, w którym zaplątało się trochę nienawiści – możliwe, że przez narkotyki, jednak oficjalnie już ich nie przyjmuje. Ma żonę -nie czuje do niej nienawiści.

Tyle w skrócie. Zapraszam na świeży materiał, który pozwoli nam na przegląd formy chłopaków, bezpośrednio przed koncertem.

Opublikowany w Uncategorized | Zostaw Komentarz »

“z buta na ostro”

Posted by maltamuzyka w dniu Czerwiec 16, 2009

Najwyższa pora zaczynać.
Dzień dobry,

nazywam się Wojciech Morawski i będę oprowadzał Państwa po moim muzycznym blogu.Trochę się na tym znam bo prowadzę też innego BLOGA

Żarty na bok.

Lubię muzykę. Trochę się na niej znam bo sam też robie MUZYKĘ
Reszta o mnie znajduje się w zakładce „o mnie”, jednak nie są to informacje godne Państwa uwagi. Zdecydowanie nie polecam. Ani się obejrzałem, a już pora na (werble “szżryżyszry”):

 

Mam 4 bilety:

- 2 na  Nine Inch Nails

- 2 na Jane’s Addiction

Wszyscy na około są leniwi. Jedyna aktywność ludzkości sprowadziła się do rozwiązywania quizów na fejsbuku (swoją drogą, polecam”Test Wiary Katolickiej.”). I to jest mój protest. Ludzie ogarnijcie się! Ok – jutubowa kuracja!

“ogłasza się, że cztery osoby, które nagrają najpiękniejszą, około 5 sekundową impresję na temat powiązany z jednym z zespołów, pójdą na ich koncerty. Filmy należy umieścić na jutubie i przysłać mi link, razem ze swoim numerem telefonu na adres hykter@gmail.com do dnia:

- 22 czerwca, do godziny 15 dla fanów NIN
- 7 lipca, do godziny 15 dla fanów Jane’s Addiction

Przypominam, że trzeba się spieszyć, ponieważ pierwszy koncert już w przyszły wtorek. Trzymam kciuki – za Was. Dodam tylko, że przekroczenie czasu trwania nagrania nie dyskwalifikuje uczestnika przekraczającego.”

Na razie tyle. Do pracy !

Opublikowany w Uncategorized | 1 komentarz »

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.