Malta Muzyka

prąd – uszy – kolana?

NIN – słów kilka

Posted by maltamuzyka w dniu Czerwiec 22, 2009

NIN zaczynało jako solowy, autorski projekt Trenta Reznora, słynącego ze swego perfekcjonizmu. W różnych okresach artysta, który pierwotnie sam nagrał wszystkie ścieżki instrumentów (za wyjątkiem perkusji), zapraszał licznych gości do kolaboracji. Po trasie ze Skinny Puppy było w zasadzie wiadomo, że na mapie industrialnego rocka alternatywnego pojawiła się nowa ważna formacja.
Muzyka Nine Inch Nails jest zaskakująca. Z jednej strony brudna, na swój sposób postpunkowa i otwarta na eksperymenty, rozmaite odjazdy. Z drugiej – nie stroniąca od niemal popowych melodii i harmonii godnych muzyce klasycznej. W muzyce NIN ściera się ze sobą industrialny brud i pewna melodyjność, która zapewniła jej obecność w mainstreamowych mediach. Bo Dziewięciocalowe Gwoździe maja na koncie przeboje, ktore de facto ugruntowaly ich wizerunek czołowych przedstawicieli industrialnego rocka:


Jednak równolegle Trent i jego goście przygotowywali daleko bardziej odjazdowe rzeczy w rodzaju instrumentalnego, czteropłytowego wydawnictwa „Ghosts” czy różnorakich remiksów.

Warto też zwrócic na ciekawa kolaborację Trenta Reznora z Richardem D. Jamesem, znanym szerzej jako Aphex Twin :

Takich perełek NIN ma na koncie sporo. Część z nich to niepokojace, depresyjne rockowo-industrialne piosenki, inne to totalne, psychotyczne odjazdy dla odważnych. Ja osobiście mam do NIN stosunek ambiwalentny. Z jednej strony bardzo lubie ich ciężkie, przytłaczające utwory, z drugiej melodyjnośc co bardziej zwykłych ich piosenek sprawia, iz przechodze obok nich obojetnie. Ale to niewatpliwie wazna formacja, nei tylko dlatego, ze dla niektórych była odskocznia do prawdziwego industrialu lub chociażby klasyki gatunku w rodzaju Ministry czy wspominanego tu Skinny Puppy🙂 David Bowie nazwał NIN „nowym Velvet Underground” i coś jest na rzeczy. W ich dziwnej na poly chwytliwej (wrecz popwej), na poły brutalnej i surowej jak wczesny industrial (Trent przyznaje, że inspiruje się trochę Throbbing Gristle czy Test Dept.) muzyce odbija sie cała ambiwalencja kultury popularnej, z jej różnymi ścieżkami. To synteza doświadczeń twórców radykalnej elektroniki, najbardziej poszukujących postpunkowców i nowofalowców, psychodelicznych prepunków oraz depresyjnego rocka lat 70. i 80.

Krzysztof Kołacki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: